| W rozpiętej strunie MARZEŃ |
| na drodze wiele jest wybojów ostre kamienie, zapadliska utkana z ran Twych, co nie goją bo długie lata żyłaś w bliznach droga pod górę i doliny przez rwące rzeki i ścierniska wiszące mosty w urodziny chwiejące w mroku, gdy śmierć bliska i na nich mnóstwo różnych twarzy masek na święto i żałobę i Ty dziewczyno, która marzysz wciąż niesiesz w dłoniach płomień róży i chuchaj w kwiat swój już wytrwale nie pozwól myślom w mróz się zmienić i nie oglądaj się, idź dalej zostawiaj w tyle długie cienie patrz tylko w górę i do słońca w lazurach żyją marzyciele podadzą dłonie swe gorące bo róża krzyczy w strunach rzewnie *** 19 listopad 2007 g. 11, 32 Ps. zenonie63 Dziękuję |
jej najpiękniejszych marzeń życia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz