wtorek, 27 listopada 2007

W rozpiętej strunie MARZEŃ


W rozpiętej strunie MARZEŃ

na drodze wiele jest wybojów
ostre kamienie, zapadliska
utkana z ran Twych, co nie goją
bo długie lata żyłaś w bliznach

droga pod górę i doliny
przez rwące rzeki i ścierniska
wiszące mosty w urodziny
chwiejące w mroku, gdy śmierć bliska

i na nich mnóstwo różnych twarzy
masek na święto i żałobę
i Ty dziewczyno, która marzysz
wciąż niesiesz w dłoniach płomień róży

i chuchaj w kwiat swój już wytrwale
nie pozwól myślom w mróz się zmienić
i nie oglądaj się, idź dalej
zostawiaj w tyle długie cienie

patrz tylko w górę i do słońca
w lazurach żyją marzyciele
podadzą dłonie swe gorące
bo róża krzyczy w strunach rzewnie

***
19 listopad 2007 g. 11, 32

Ps. zenonie63 Dziękuję

Zwyczajnej kobiecie z życzeniami spełnienia
jej najpiękniejszych marzeń życia

Brak komentarzy: