wtorek, 27 listopada 2007

W jesiennej magii SŁóW


W jesiennej magii SŁóW

...Tobie... za radość płynącą z magii słów...

i roztańczyły między nami
słowa rumiane oddechami
słowa rozkwitłe
jak żonkile
pachnące chwilą
nastrojami
w mym swetrze bardziej kolorowym
w jesienny deseń… niepokojem
skryte w uśmiechu twoim… moim

i biegną w przestrzeń gdzieś na oślep
w słoneczne grzywy z chmur zasłonie
z krzykiem na dzisiaj…i na potem
i powracają echem do mnie

a kiedy spadną z deszczem w piórach
co anioł zgubił z barwnych skrzydeł
staną te słowa w jesień, cudem
zaklętym skarbem, w zegar chwili

i wciąż spadają rozszalałe
w szczęśliwych sukniach
bliżej…dalej
jesiennym deszczem łzą na oknie
płyną tęsknotą z dali do mnie
i dźwięczą w dłoni
w słonecznikach
słowa w harmonii z nut słowika
--------------------------------------
21 listopad g. 9, 54

Brak komentarzy: