wtorek, 27 listopada 2007

Żałosny song KSIęŻYCA


Żałosny song KSIęŻYCA

...Komuś...Tobie...dla ocalenia pięknych wspomnień...

ślady w śniegu wyciśnięte
smutniejszymi są liniami
krzykiem z głębin
strzałem z boru
żalem, co upływa z rany
i na śniegu w płatkach róży
dawnym szczęściem zapisane
amen

lecz czy będą
czy się staną
znów bielszymi łabędziami
ostrym krzykiem wbiją w niebo
słów wyznaniem
w zatrzaśnięty już firmament

krzyku z dali już nie słyszysz
byś zatrzymał się moment
każdą nocą pod księżycem
żegnasz mnie żałosnym songiem

nie zatrzymuj biegu w stepie
nie pogrążaj się w zadumie
duszą czuję, że tak...lepiej
że inaczej…już nie umiesz

***
20 listopad 2007 g. 11, 06

…dawniejsze ślady w duszy zbieram
(nigdy wiatr ze mnie ich nie zetrze)
a te dzisiejsze w róży płatach
spinam wciąż złotym ornamentem…

Brak komentarzy: