
| Złote pierścionki MARZEŃ… |
jak w rosie zimnej moczyłaś dłonie,
tam kwitły kwiaty, takie czerwone…
albo niebieskie, sam dzisiaj nie wiem…
Płatki lękliwie chroniłaś w zieleń,
pod Twym dotykiem stawały ciepłe,
jakbyś nakryła je swym spojrzeniem,
ubrała z marzeń w suknie królewskie.
One rozkwitły w barwach niewinnych,
kiedy spojrzałaś takim płochliwym
ukrytym w rzęsach, w duszy pragnieniem,
to wokół drżało światłem niebieskim…
Ten kolor nieba, w żółtych punkcikach,
w zmrużonych oczach, na dnie ukryłaś…
w serduszkach kwiatów, lekkim płomieniem
rozpalił ogień bardziej namiętnie.
Były tam senne, w słońca zaklęte,
małe pierścionki z marzeń maleńkich,
co nigdy deszczu łez nie widziały,
zbyt zadziwione długim czekaniem…
Płoną dziś pięknym światłem nieziemskim,
kiedy w nie spojrzę, rozumiem wreszcie…
w obrazie serca już zatrzymałem
złote pierścionki, w dłoniach Twych małych…
-------------------------------------
19 października g.22, 37
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz