wtorek, 23 października 2007

Z wyznaniem bursztynowym…


Z wyznaniem bursztynowym…

kiedy się zgubisz we wrzosowiskach
w kłosach diamentów, gdzieś przypadkiem
tęsknoty w myśli rozpuść wszystkie
by odcisnęły dawnym śladem
w zburzonych morzach
modrym światłem

zadźwięczą latem najpiękniejszym
klamrami westchnień nocnych świerszczy
tam dotknęliśmy srebrny księżyc
w szczęśliwych w oczach w złotym piasku
niemym wzruszeniem
blask jantaru

z nocą, co skarby pogubiła
i smugach gwiezdnych, w trawach loży
w porannej rosie rozkochaniem
dziś z echem w falach w głos powtarzam
jak kocham Ciebie
bursztynowo

---------
4 września g. 13 ,40

Brak komentarzy: