
| W zielonych wzgórzach… |
| w zielonych wzgórzach nad górami gdzie niebo zsyła złote myśli tam me natchnienie nadziejami przeciera szlaki do Twej wyspy biegną stubarwne w serpentyny w skroplonych myślach przeglądają każdego roku w urodziny jak nowe w Tęczy odradzają i wiem na pewno, że nie zginą na przekór górom codzienności w przestrzeni znaków znów szczęśliwe zadziwią słowem mej miłości bo ONA mądrze, niewidzialna ubierze suknię z gwiazd jeziora przypnie marzenia w białych żaglach które rozpłyną w modrych oczach 27 sierpień g. 8, 50 |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz