| W wiśniowych sukniach… |
| rajskie owoce, wieczną pokusę mężczyźnie życia koniecznie muszę strącać z Edenu w otwarte dłonie by go czarować, jak tylko umiem na wiatr strzepywać młode zdziwienia codzienne inne (w wiśnie najczęściej) suknie skrzydlate w myślach ubierać byś we mnie znalazł piękniejsza Tęczę burzył codziennie boski porządek w ciszy, westchnieniu, w głos, nieprzytomnie płonącym szeptem, gwiezdnym dotknięciem stopił się we mnie promiennym szczęściem __________ 1 września g. 12, 08 |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz