| W źródlanych prawdach… |
| przysiądź zmoczony od deszczu nad źródłem usiądź po prostu by w toni iście przejrzystej zobaczyć odbicie mostów nie szkodzi, że odwrócone i chropowatość w uśmiechach dopiero w zmarszczonych toniach tęczę ze źródła otwierasz posłuchaj, gwiazdy szeleszczą te, co upadły w głębiny jak kolorowe te wieści zebrane z szczytów w doliny mnogość tajemnic bez lęku w dnach źródeł skrytej asyście otwieraj w oknach wśród brzegów w zieleni świeżo…przejrzystej tam duchy tańcem odwiecznym rozwiną mądrość w swych w żaglach posłuchaj, szeptów jak z świerszczem szkli się w odbiciu zwierciadła -------------------- 8 września g. 8, 03 |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz