poniedziałek, 22 października 2007

W źródlanych prawdach…


W źródlanych prawdach…

przysiądź zmoczony od deszczu
nad źródłem usiądź po prostu
by w toni iście przejrzystej
zobaczyć odbicie mostów

nie szkodzi, że odwrócone
i chropowatość w uśmiechach
dopiero w zmarszczonych toniach
tęczę ze źródła otwierasz

posłuchaj, gwiazdy szeleszczą
te, co upadły w głębiny
jak kolorowe te wieści
zebrane z szczytów w doliny

mnogość tajemnic bez lęku
w dnach źródeł skrytej asyście
otwieraj w oknach wśród brzegów
w zieleni świeżo…przejrzystej

tam duchy tańcem odwiecznym
rozwiną mądrość w swych w żaglach
posłuchaj, szeptów jak z świerszczem
szkli się w odbiciu zwierciadła

--------------------
8 września g. 8, 03

Brak komentarzy: