| W otwartej KSIĘDZE października… |
|
otwarłam księgę października z zeszłego roku tak przypadkiem chłodem jesiennym dziś przenika jakby w literach zgasły lampy lecz pozostały w drżących myślach tak zasłuchane w śpiew poranny delikatności dawnej gamy
*** wystarczy zgarnąć dłonią liście co dawno w kartach złotem przyschły rozpalić świece by ich płomień rozłożył wachlarz półkolisty
by wiatr jesienny nie porywał tych wspomnień w niebo października i twarze ubrał w uśmiech szczęścia które mnie ciepłem już przenika ------------------------ 14 październik g. 8, 30 |
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz