niedziela, 21 października 2007

W otwartej KSIĘDZE października…



W otwartej KSIĘDZE października…

otwarłam księgę października
z zeszłego roku tak przypadkiem
chłodem jesiennym dziś przenika
jakby w literach zgasły lampy
lecz pozostały w drżących myślach
tak zasłuchane w śpiew poranny
delikatności dawnej gamy

***
wystarczy zgarnąć dłonią liście
co dawno w kartach złotem przyschły
rozpalić świece by ich płomień
rozłożył wachlarz półkolisty

by wiatr jesienny nie porywał
tych wspomnień w niebo października
i twarze ubrał w uśmiech szczęścia
które mnie ciepłem już przenika
------------------------
14 październik g. 8, 30

Brak komentarzy: