| W melodii CLARINETTO… |
już odfrunęła w własne niebo
lecz w szmerze liści pozostała
jakby okruchem clarinetto
słowik rozśpiewał się na wiosnę
kiedy spotkałam Cię w zieleni
nam życie grało barytonem
bez dyrygenta gdzieś w przestrzeni
bo jeszcze myśli nie wiedziały
że będą kochać nieprzytomnie
w splątanych drogach przeczuwały
że piękno czeka w Tobie we mnie
na oślep może w rannej rosie
głos szklisty w falach koralowych
w koncercie uniósł serce w wiosnę
i dotknął magii w tej melodii
i w bursztynowych nutach płyną
nowe obrazy clarinettem
w przestrzeni ginąc gdzieś z muzyką
już nie pomylą drogi więcej
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz