| W błękitnej ciszy na skrawku KLISZY… |
światło migoce ledwie w mroku
wyciągam zdjęcie z skrawka kliszy
by cię usłyszeć jak przed rokiem
mówiłeś wierszem czule do mnie
błękitną falą w zieleń myśli
lecz milkną chwile uchwycone
wśród traw nabrzeżnych niemym krzykiem
żarem emocji na ramionach
ukryte w błękit wciąż soczyście
w dłoniach pod niebo wyrzuconych
że ktoś mnie kochał w tamtą jesień
i zapach czuję jak zalotnie
mieszał swą czułość pod rzęsami
te słowa, których już nie piszesz
bo odpłynęły z żurawiami
a czas zasłonił Nas obłokiem
krótką miłością w ramie kliszy
------------------------
12 październik g. 21, 15
1 komentarz:
Prześlij komentarz