wtorek, 23 października 2007

Jesienne natchnienia...


Jesienne natchnienia...

w powietrzu fruwa natchnienie
ptakiem skrzydlatym od pieśni
i na kamieniu przysiada
z każdą minutą boleśniej

do ręki pióro mi wciska
z rymem czarniejszym od chmury
bym je powoli gładziła
złotym nastrojem powoli

światła radości dodała
do słów promiennych zachwyceń
krzywe odbicie w zwierciadłach
zamknęła z chudym księżycem

niewierne, łzawe uśmiechy
by nieme drżały uściskiem
wśród drzew z liściami tańczyły
w wieczornej gali koniecznie

jesienne, dziwne natchnienia
wpisałam do księgi życzeń
dziś je w rymami zapięłam
w złoty, wrześniowy promyczek

---------------
6 września g. 13, 25

Brak komentarzy: