niedziela, 21 października 2007

Biały żeglarz…


Biały żeglarz…

w szafirze nieba gwiazd miliony
rodzą się co dzień z imionami
a mi wciąż trzeba więcej ciepła
co nocą spadnie blask z perłami
śmiejących szczęściem się inaczej

tam wśród okruchów złotej gwiazdy
szukam tej Twojej, by rozmarzyć
zniknąć w palącym jej promieniu
i z szczęściem w sercu, w zapomnieniu

uchwycę cząstkę tajemnicy
a zamknę miłość w Tęczy życzeń
poczekam w nowiu lub też w pełni
by biały żeglarz mi ją spełnił
***
w szafirach oczu płoną świece
a w nich ten promyk szczerozłoty
co dziś z tęsknotą upadł z nieba
i nie jest nikłym epizodem

lecz w ciszy śpiewa drogocennej
na szlakach modrych wyobraźni
i poprowadzi w gwiazdach nieraz
do snów piękniejszych, pejzażami

--------------
10 września g. 23, 35

Brak komentarzy: